28 lutego 2015

"Trochę więcej kolorowych kartek"

Tak, kiedyś trzeba było zacząć. Każdy na swój "pierwszy raz". Kiedy to się zaczęło? Ja zaczęłam tak naprawdę jakoś w 2012 i to się ciągnie za mną do dziś... W sumie, czasem się zdarzało takie rzeczy robić wcześniej ale tak na poważnie to właśnie koniec 2012 roku mnie zainspirował do takiego działania. 



Za każdym razem coraz lepiej to widzę. Za każdym razem robię to odważniej, lepiej... 
A jak mi to wychodzi? Jeszcze nie idealnie, jeszcze nie jestem z siebie zadowolona na tyle, na ile bym chciała.. Ale im więcej się ćwiczy tym większa szansa na sukces ^^ Poniżej parę przykładów: 
Dokładnie dziś chcę pokazać etapy anime: od początku do dziś. Czy są jakieś zmiany? Myślę że tak. Oczywiście przez te lata nie powstało dużo rysunków o tej tematyce, ale jest kilka które mogę pokazać.


Chyba moje już 3 anime narysowane. Jakoś na początku 2013 :) Mei Misaki z Another.



Długa przerwa od rysowania... i po tej przerwie powstała Sinon. Nie jestem zadowolona. Dlaczego? Nie potrafiłam się "dogadać" z tymi kredkami. Dodatkowo żółty jako skóra.. błe ._. Dlatego przyszedł czas na spróbowanie swoich sił nowymi kredkami...:



Kanade:) Zawsze chciałam żeby powstała, no i jakoś pod koniec 2014 została narysowana.



Pierwszy raz użyłam markera do rysunku. Powiem, że jako tako jestem zadowolona :) O to Kirito



Lucy! Całkiem niedawno.
Powstał nawet film pokazujący etapy jej tworzenia :)
ZAPRASZAM:
youtube

Widać postępy? :) 




13 komentarzy:

  1. Jestem zagorzałą przeciwniczką tzw. "odrysowywania". Jeżeli jednak prace powstawały z "patrzenia" na pierwowzór bez wyginania się jak małpka z kartką przywierającą do ekranu - brawo, gratuluję postępu. :) Szczególnie widać go w cieniowaniu, gdzie zaczynają znikać wyraźne granice między konkretnymi odcieniami. Oby tak dalej.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    refleksje-z-i-pod-prad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie patrzeć.. gdybym odrysowywała to część pracy należałaby wtedy do osoby która zrobiła oryginał, prawda? A to by mi nie dało satysfakcji i przyjemności z pracy :) Dziękuję, wciąż staram się pracować nad błędami. Pozdrawiam i wpadnę :)

      Usuń
  2. Piękne rysunki, szkoda że manga .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rysuję tylko mangi. Ale dziękuję :)

      Usuń
  3. Bardzo ładne rysunki :3 Ja sama też rysuję, ale tylko ołówkami, kolory nie są dla mnie ;) ograniczyłam się też do portretów, które nadal nie wyglądają jak żywe :)

    justyna-and-natalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne rysunki :) Przydała by mi się taka osoba co potrafi rysować do mojej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rysunek ze skrzydłami i ostatni są piękne :)
    Gdy ja rysuję, proporcje przestają istnieć i wszystko wychodzi nie tak, jak miało być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również często proporcje nie wychodzą i zanim powstanie już gotowy szkic bardzo wiele razy go poprawiam, czasem zaczynam od nowa, żeby mieć pewność że jest jak najbardziej podobny proporcjami, więc nie należy się poddawać!:)
      dziękuję :)

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się post - zaobserwuj mojego bloga, skomentuj, udostępnij! Każdy zostawiony przez Ciebie ślad u mnie powoduje uśmiech :) Staram się odwiedzać czytelników, więc będąc moim obserwatorem, zyskujesz mnie jako swojego!


WŁĄCZONE: Moderacja oraz anonimowość
WYŁĄCZONE: Weryfikacja obrazkowa